Zestawienie ciekawe, a na dokładkę wstęp wolny. Polecam całym sercem!
dolce tormento
dla tych, którzy kochają operę barokową, i dla tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą
wtorek, 17 marca 2026
niedziela, 22 lutego 2026
Oliński Cezarem
Nasz kontratenor eksportowy, czyli Józef Jakub Orliński, zawita do Filharmonii Narodowej jako... Juliusz Cezar. 23 i 25 lutego odbędą się dwa przedstawienia Giulio Cesare in Egitto Haendla w wersji koncertowej. Obok Orlińskiego znakomite grono, m.in. Sabine Deveilhe i Yuriy Mynenko, a także orkiestra Il Pomo d'Oro prowadzona przez Francesca Corti.
Wiadomość elektryzuje nie tylko fanów naszego kontratenora, a jest ich grono liczne i niekoniecznie zbieżne z gronem melomanów, ale też miłośników operowego baroku, którzy nie tak dawno mieli okazję podziwiać w Operze Kameralnej tę samą operę z... Mynenką właśnie jako Juliuszem Cezarem (ciekawych zapraszam na szczegółową relację na dolcetormento.pl). Spektakle w WOK były świetne, tym ciekawsza będzie konfrontacja z wykonaniem opery w innej konfiguracji.
Ja zaś jestem ogromnie ciekawa występu Sabine Deveilhe, która wciąż widzę jako niezapomnianą Bellezzę za sceny w Aix-en-Provance (na tym blogu opisaną przez Gosię Cichocką) w oratorium Il Trionfo del Tempo e del Disinganno w inscenizacji Warlikowskiego.
sobota, 21 lutego 2026
Opera ekwilibrystyczna, czyli Teseo bez Teseo
Najsłabiej wypadli w tej sytuacji organizatorzy, którzy podali tylko wzmiankę na facebooku, ale przed samym koncertem nie znalazł się odważny, by wystąpić przed publicznością i wyjaśnić sprawę. Czy uważano, że zmiana to niewielka, czy sądzono, że publiczność się nie połapie, że w operze o Tezeuszu nie ma Tezeusza? Naprawdę nie wiem. Ale sądzę, że kilka słów i jedno przepraszam chyba się publiczności należały, zwłaszcza że niektórzy przyjechali specjalnie na ten koncert...
O samym koncercie jeszcze napiszę, ale tych kilka gorzkich słów pod adresem festiwalu, którego jestem wiernym widzem od blisko piętnastu lat, jednak się organizatorom należało.
poniedziałek, 16 lutego 2026
Po 'Poro' a przed 'Teseo'
![]() |
| Finałowe Coro; fot. IR |
Przestawienie mimo skromnej, lecz przemyślanej inscenizacji było bardzo dobre, co zawdzięczamy muzyce Haendla i oczywiście wykonawcom. Zespół solistów z Rafałem Tomkiewiczem i Dorotą Szczepańską nie zawiódł. Orkiestra prowadzona przez skrzypka Alessandra Tampieri grała wspaniale! Szczegóły na dolcetormento.pl
I czas się przygotować na Teseo - ostatni operowy koncert tej edycji Opera Rara. Już w środę i czwartek!
niedziela, 8 lutego 2026
Hasse na Zamku Królewskim
A tymczasem, w ramach odpoczynku od opery, koncert na Zamku Królewskim.
![]() |
| Rafał Tomkiewicz; fot. IR |
Pierwszy akt Opera Rara, czyli Orlando
wydarzeniem nie tyle inscenizacyjnym, co muzycznym. Mimo kakofonii migających projekcji, udało się posłuchać całkiem dobrego wykonania tej cudownej opery, która tak rzadko gości na naszych scenach - niestety. Szczegóły w relacji, a ja powoli szykuję się na kolejny weekend, w którym usłyszymy i zobaczymy kolejną operę Haendla, czyli Poro. Tym razem w rolach głównych polscy soliści i moi ulubieńcy, czyli Rafał Tomkiewicz i Dorota Szczepańska. No i chyba pełna wersja sceniczna?, bo w Teatrze Łaźnie Nowa.
A przy okazji z mojej strony pełna mobilizacja i powrót do aktualizacji strony Relacje z obietnicą stopniowego uzupełnienia braków z ostatnich lat. Orlando już tam jest. Trzymajcie mnie za słowo!
środa, 4 lutego 2026
Opera Rara 2026
No i doczekaliśmy się festiwalu Opera Rara właściwie w całości barokowego. Wydarzeń mnóstwo, ale trzytygodniowy festiwal to niestety propozycja tylko dla mieszkańców Krakowa. Podróżnicy np. z Warszawy, muszą wybierać i oczywiście wybierają głównie premiery operowe. A są w tym roku aż trzy i to wyłącznie Haendlowskie (dla mnie to nie wada!). Pierwsza miała miejsce wczoraj - to Orlando. Będę miała okazję posłuchać tego koncertu w czwartek, ale już ostrzę sobie zęby na piękny koloraturowy sopran Joanny Sojki. W obsadzie również Tim Mead jako Orlando, Kangmin Justin Kim jako Medoro, Julia Pliś jako Dorinda oraz Nicolas Brooymans jako Zoroastro. Capellą Crakoviensis dyryguje Thibault Noally.
Wczoraj premiera, dziś transmisja w Dwójce, a jutro... do Krakowa! Wrażenia zrelacjonuję oczywiście obszernie, a tym czasem zapraszam na dolcetromento.pl, gdzie podaje dane dotyczące opery oraz do porównania wrażeń z inscenizacji z 2015 roku w Łazienkach (relacja).






