czwartek, 13 listopada 2025

"Orfeusz i Eurydyka" w Krakowie

Strona tytułowa wersji paryskiej 
Aktywność Capelli Cracoviensis jest imponująca - abstrahując od jakości ich propozycji, te propozycje sypią się jak z rękawa! Moją uwagę przykuły dwa zaproponowane koncerty w Filharmonii Krakowskiej - w obu będzie można usłyszeć operę Glucka Orfeusz i Eurydyka. Ale dwóch różnych wersjach kompozytorskich i wykonawczych!. 

27 listopada możemy wysłuchać wersji włoskiej Orfeo ed Euridice z 1762 roku z Jakubem Foltakiem jako Orfeuszem, Natalią kawałek jako Eurydyką i Anną Koehler jako Amorem. Capellą będzie dyrygował Owain Park.

A już 4 grudnia zostanie wykonana wersja francuska z 1776 Orphee et Euridice w zmienionym składzie wykonawczym. Orkiestrą dyrygować będzie Camille Delaforge, a wystąpią Juan Sancho jako Orfeusz, Dorota Szczepańska Jako Eurydyka i Michalina Bienkiewicz jako Amor.

Obie propozycje zapowiadają się nad wyraz ciekawie i ogromnie żałuję, że nie będę mogła żadnej z nich wysłuchać. Ale naprawdę warto śledzić propozycje Capelli! Można też po cichu zazdrościć melomanom z Krakowa...

niedziela, 9 listopada 2025

"Semele" Heandla na Opera Rara

Tak jak się spodziewałam, Haendlowska Semele przestawiona 6 listopada w sali krakowskiego ICE byłaznaczącym wydarzeniem. Zwłaszcza w prowadzeniu Christiny Pluhar i w świetniej obsadzie, w której błyszczał przede wszystkim Valerio Contaldo jako Jupiter. Pozostała część obsady to soliści polscy z Rafałem Tomkiewiczem jako Athamasem, Dorotą Szczepańską jako Iris, Joanną Zauchą w roli tytułowej, Sebastianem Szumskim jako Kadmusem, Somnusem i Kapłanem, a i przede wszystkim przykuwającą uwagę Magdaleną Plutą w podwójnej roli Ino i Junony. O szczegółach koncertu na dolcetormento.pl już wkrótce. 

Tu westchnę tylko: gdybyż tak Opera Rara wróciła do źródeł i fundowała nam kilka oper barokowych w roku na takim poziomie, jak czwartkowy spektakl! Marzenia!

środa, 22 października 2025

Denis Orellana w Pszczynie

 Bardzo lubię słuchać muzyki barokowej w kameralnych, zabytkowych wnętrzach. Nawet jeśli nie mają dobrej akustyki, mają za to odpowiedni klimat. (Wszystko to nie dotyczy koncertów w kościołach, w których z akustyką bywa jednak bardzo różnie). Majętni mecenasi zamawiali i finansowali kompozytorów i ich dzieła, które wykonywano w należących do nich pałacach lub teatrach. Szczególnie dobrze w takich wnętrzach brzmią koncerty kameralne i recitale, dlatego bardzo mnie cieszą wszelkie inicjatywy zapraszania muzyków do pięknych wnętrz pałacowych. 

Jedną za takich inicjatyw są koncerty w pałacu w Pszczynie, zwanym obecnie Muzeum Zamkiem. Cykl koncertów barokowych nosi nazwę Wieczory u Telemanna. W najbliższą sobotę 25 października odbędzie się czwarty w tym roku koncert z tego cyklu w znakomitej obsadzie. Wystąpi {oh!} Orkiestra pod kierunkiem Martyny Pastuszki, a solistą będzie fenomenalny męski sopran Dennis Orellana. Tytuł koncertu "Re, arie di bravura" zapowiada, czego możemy się spodziewać. W repertuarze głównie arie z oper Vinciego, więc będzie to z pewnością niezapomniany wieczór! 

wtorek, 21 października 2025

Festiwal Barokowy Polskiej Opery Królewskiej

Już czwarty raz Polska Opera Królewska zaprosiła nas na swój Festiwal Barokowy, tym razem poświęcony muzyce francuskiej, rzadko obecnej na naszych scenach. Repertuar okazał się oryginalny, co było widoczne zwłaszcza w przygotowanej specjalnie na ten festiwal premierze opery Titan et l'Aurore  Jean-Josepha Cassanea de Mondoville - kompozytora mało u nas znanego, żeby nie powiedzieć nie znanego w ogóle. Odnalazłam wzmianki o jego 12 operach, a wykonanie w wersji koncertowej Titon et l'Aurore odnalazłam w początku lat 90-tych XX wieku w Wersalu pod niezawodnym Markiem Minkowskim (to również jedyne zarejestrowane na płycie wydanej przez Erato). Inscenizacja w Łazienkach była na tyle ciekawa, że poświęcę jej osobną relację na dolcetormento.pl już wkrótce.

Fot. IR
Poza tym POK zaproponowała kilka koncertów, z których udało mi się uczestniczyć w sobotnim (18 października) Te Deum na Zamku Królewskim. W repertuarze wielki motet Super flumina Babylonis Michaela Delalande, kameralna suita Marina Marais i - oczywiście tytułowe Te Deum Marc-Antoina Charpentiera. Całość wykonana starannie i stykowo i mimo nieco nudnawej suity Marais, energetycznie i z właściwą francuskiemu barokowi bogactwem i różnorodnością faktur i brzmień. Orkiestra pod wodzą Krzysztofa Garstki niezła, soliści (Julia Pliś, Iwona Lubowicz, Aneta Łukaszewicz, Aleksander Rewiński i Paweł Michalczuk) i chór POK bardzo sprawni. W sumie koncert udany i w Sali Balowej Zamku brzmiący w pełni na swoim miejscu. No i miła odskocznia do wszechogarniającego ostatnio Chopina!

poniedziałek, 2 czerwca 2025

Paryskie klimaty

Bardzo rzadko uczestniczę w koncertach za granicami Polski - do tej pory nie miałam po prostu takich możliwości. Nie jest to chyba jaskółka zmian, ale udało mi się trafić na paryski koncert - jednorazowe wydarzenie - które zawitało 23 maja do Teatre des Champs-Elysees, gdzie zaprezentowano koncertową wersję oratorium George'a Friedricha Haendla Deborah. To niezbyt popularne oratorium mistrza, choć jak zwykle wiele w nim miejsc przepięknych i  wartych wysłuchania fragmentów. A wisienką na torcie była obsada tego wydarzenia, czyli nazwiska pary głównych bohaterów: Sophie Junker w partii tytułowej i Jakuba Józefa Orlińskiego w głównej roli męskiej. Oboje byli w świetnej formie interpretowali swoje role z dużą ekspresją, a dwa duety, w których wystąpili wspólnie, były naprawdę urzekające. W partiach drugoplanowych towarzyszyli im Wolf Matthias Friedrich i Sophia Patsi, a także kilkoro członków chóru w rolach epizodycznych.


Jednak największe wrażenie zrobiło na mnie prowadzenie całości przez holenderskiego dyrygenta Tona Koopmana, dzięki któremu brzmienie Amsterdam Baroque Orchestra & Choir było fantastyczne. Dzięki nadaniu całości ciekawego, mocno zróżnicowanego charakteru, a zwłaszcza bardzo wyrazistej dynamice gry i chóralnego śpiewu, oratorium, któremu - trzeba uczciwie przyznać - brakuje nieco charakterystycznego dla Haendla dramatycznego i teatralnego wyrazu, broniło się na scenie i ani przez chwilę nie wydawało się nużące. 

Publiczność wypełniała szczelnie widownię teatru i reagowała żywo na co piękniejsze arie i duety. Miły wieczór w stylowych dekoracjach!




wtorek, 22 kwietnia 2025

Johannes-Passion w rękach zegarmistrza

To czwarta Pasja, jaka miałam okazję usłyszeć w tym  wielkanocnym sezonie, a trzecia wg św. Jana. Wciąż jeszcze jestem pod wrażeniem Pasji, którą przedstawił we wrocławskim Narodowym Forum Muzyki Marc Minkowski. Nie wyobrażałam sobie, że można ją w jakikolwiek sposób "przebić" i rzeczywiście - to, co zaproponowało w Wielki Piątek 18 kwietnia na Misteria Paschalia w Krakowie Collegium Vocale Gent i Philippe Harreweghe było po prostu... nieporównywalne.

Wykonania różniły się liczebnością wykonawców - Wrocławska Orkiestra Barokowa wystąpiła w większym składzie niż Collegium Vocale Gent, za to Phillip Herreweghe dysponował ponad dwukrotnie liczniejszym chórem, usytuowany za orkiestrą, a nie przed nią. To spowodowało znaczące różnice brzmienia podczas obu koncertów. 

Ale istotniejsze było cos innego. O ile Minkowski jest mistrzem grania na emocjach i przygotowana przez niego Pasja miała być i była poruszającą, dramatyczna, uruchamiająca w słuchaczach najgłębiej nawet skrywane emocje, o tyle mistrz Herreweghe to uosobienie precyzji, dopracowania każdego detalu, wybrzmienia każdej nuty. Tak jakby materią muzyczną zawiadywał zegarmistrz lub precyzyjny jubiler i to nie jest broń Boże zarzut. Jego Pasja miała charakter mniej dramatyczny, za to znacznie bardziej skupiony, wręcz kontemplacyjny.

Znakomity prowadzący, precyzyjna, uważna orkiestra, świetni soliści - znów na wyróżnienia zasługuje Ewangelista w interpretacji Reinouda Van Machelen. Nie potrafię orzec, które wykonanie było lepsze, choć bez wątpienia więcej emocji dostarczył mi koncert wrocławski. Na kolejny sezon "pasyjny" trzeba będzie poczekać, ale zapewniam - warto!

czwartek, 17 kwietnia 2025

Nowy tydzień, nowa Pasja

Tradycji staje się zadość. Misteria Paschalia zapraszają na wielkopiątkowy koncert 18 kwietnia, w Centrum Kongresowym ICE i będzie to Johannes-Passion Bacha w interpretacji Collegium Vocale Gent pod kierunkiem Philippe'a Herreweghe. Partię Ewangelisty wykona Reinoud Van Machelen, Jezusa - Kresimir Strazanac, a Piłata - Philipp Kaven. 

Ponieważ wciąż mam w uszach jeszcze genialną interpretację tej Pasji, którą przedstawił we wrocławskim NFM Marc Minkowski, tym bardziej jestem ciekawa, z jakimi wrażeniami wyjdę z jutrzejszego koncertu.

O czym nie omieszkam donieść, oczywiście.